środa, 31 maja 2017

Pochwała pszczelarstwa



Prowadzenie pasieki jest dobrym i słusznym zajęciem dla każdego człowieka poczciwego, który ma do tego chęci i warunki. Przy czym uważam, że chęci mają tu kluczowe znaczenie. Stare przysłowie pszczół mówi: dla chcącego nic trudnego ;) Taak, wiem – łatwo powiedzieć... Ale myślę sobie, że jeśli ktoś naprawdę chce , to znajdzie sposób na realizację swojego celu. Nie będę tu głosić żadnych motywacyjnych bullshitów, bo nie o tym miało być.

niedziela, 14 maja 2017

Isatis tinctoria


Tytułowa łacińska nazwa odnosi się do rośliny po polsku nazywanej urzetem barwierskim. Ten przedstawiciel rodziny kapustowatych pochodzi z Azji lecz został rozprzestrzeniony w Europie już w czasach przedhistorycznych. Urzet był uprawiany jako roślina barwierska - jest jednym z nielicznych naturalnych źródeł barwnika niebieskiego.

środa, 22 marca 2017

U mnie wiosną


Baśka

Obecnie panuje moda na SLOW. Wszystko powinno być teraz slow. Slow food, slow fashion, slow life. Wracając na wieś chciałam właśnie przestawić się na wolniejszy rytm, odrzucić presję i różne przymusy. Nie jest to jednak takie proste, ponieważ te różne stresy przywiozłam w sobie i uczę się dopiero odrzucać to wszystko.

środa, 8 marca 2017

Wspomnienia z jesiennych warsztatów tkactwa

Moja praca z warsztatów. Projekt M. Sielicka
Dziś będzie o pewnym wydarzeniu, które odbyło się kilka miesięcy temu, ale którego skutki odczuwam do tej pory. Nie chodzi o nic traumatycznego, a wręcz przeciwnie :D Chcę tu zrelacjonować bardzo przyjemną dla mnie przygodę, jaką były warsztaty tkactwa w Historyczno-Edukacyjnej Pracowni Tkackiej przy Hrubieszowskim Domu Kultury.

środa, 22 lutego 2017

Owcze przypadki

Kot i Czarna Jagna z bliźniaczkami

Sezon wykotów w naszej małej owczarni uważam za zakończony. Nasze owce-mamuśki dały z siebie 200% normy :D wynik to 6 jagniąt od 3 matek.

wtorek, 14 lutego 2017

Jeszcze zima

Większość osób z niecierpliwością oczekuje wiosny. Muszę przyznać, że mi się jakoś zima nie znudziła specjalnie. Prognozy pogody zapowiadają odwilż. Śnieg stopnieje, będzie błoto i zrobi się brzydko. Takie zawieszenie pomiędzy starzejącą się zimą, a wiosną, na którą jest jeszcze za wcześnie Echhhh... Ale puki co jeszcze mamy piękny, czysty śnieżek w okolicy. 


czwartek, 2 lutego 2017

Moje wełniste początki

Moja przygoda z wełną zaczęła się od filcowania. Kilka lat temu, gdy mieszkałam w mieście, pracowałam w pewnej pasmanterii. Miałam okazję nauczyć się tam kilku przyjemnych rzeczy. Najpierw wciągnął mnie decoupage, a później filcowanie na mokro. Praca z wełną okazała się dla mnie niezwykle przyjemna. Dobieranie kolorów i dodatków, potem układanie projektu na sucho, tworzenie faktur/tekstur i łączenie różnych materiałów daje dużo satysfakcji.